Blog > Komentarze do wpisu
zaloty w piaskownicy
Jesteśmy na placu zabaw. Ja siedzę w piaskownicy i stawiam babki, Marcin biega.
- Mamusiu mogę zełwać kwiatuszka dla dziewczynki?
- Pewnie, że możesz.
- Ale tutaj nie ma takiego ładneeeeego dużeeeeego żółteeeeego.....
- To zerwij tego białego.

Tak też mały romantyk zrobił. Zerwał i poszedł do dziewczynki z tym kwiatkiem. Szedł dumny jak paw z ręką wyciągnięta w stronę wybranki. Ta jednak wzgardziła tym cudownym gestem. Marcin ze spuszczoną głową i ręka wraca do mnie.

- Nie chciała kwiatuszka, nawet łęki nie wyciągła.

I łzy zawodu pojawiły się na jego policzkach.

To mama zaczyna mu tłumaczyć, że w dzisiejszych czasach trzeba być draniem. I tym kwiatkiem trzeba było dziewczynce przywalić.

..........

Marcin huśta się na koniku z inną dziewczynką. Ale lekko przerażony schodzi z tego konika po czym znowu wchodzi. Dziewczynka zirytowana niepewnością kolegi poszła sobie.  W tym momencie wkracza matka do akcji. Siada na konika i chce się pobawić z synem. Jednak ten stwierdza:
- Złaź bo jesteś za wielka.
środa, 19 sierpnia 2009, jastonka

Polecane wpisy

  • kotek

    Mamy KOTKA. Jest biały, ma niebieskie oczka i mieści się w dłoni. Marcinek wszędzie go ze sobą nosi, nawet gdy idzie robić siku. Karmi go - zostawił mu swój dzi

  • Przedszkole

    Bajbus dzisiaj poszedł do przedszkola. Wystrojony, z pięknym woreczkiem na kapcie został odprowadzony przez mamę i tatę. Dostał buziaka i poszedł do sali. Nawet

  • typowy mężczyzna

    Małżonek mój jako hobby ma ASG czy jakoś tak. Chodzi o to, że się strzela z kolegami. Tak więc przekochany małżonek mój zbroi się dziś na jutrzejszą STRZELANKĘ.